OZE - co dalej
Szanowni Państwo,
Na początku 2015 r. dzięki zaangażowaniu społeczeństwa obywatelskiego – dziesiątek organizacji i instytucji oraz tysięcy osób prywatnych – udało się osiągnąć sukces, jakim było wprowadzenie przez Sejm ponad partyjnymi podziałami tzw. poprawki prosumenckiej do ustawy o OZE. Zawarty w niej system wsparcia – taryfy gwarantowane dla najmniejszych przydomowych elektrowni o mocy do 10kW – ma przełomowe i fundamentalne znaczenie dla budowy energetyki obywatelskiej w naszym kraju.
Nowy system wsparcia miał obowiązywać od 1 stycznia 2016 r. Jednak tuż przed świętami Sejm przyjął projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii, który opóźnia jego wejście w życie o pół roku. Nowelizacja ustawy o OZE to zarówno poważne zagrożenie jak i szansa. To także wyzwanie dla wszystkich, którym zależy na rozwoju energetyki obywatelskiej w Polsce.
Zagrożenie i szansa
Odłożenie wejścia w życie systemu taryf gwarantowanych to zła wiadomość i duże rozczarowanie dla osób i podmiotów, które przygotowywały inwestycje pod nowy system, zakupiły już sprzęt i wzięły kredyty. Dla wielu może stawiać pod znakiem zapytania możliwość spłaty zaciągniętych zobowiązań. Z drugiej strony politycy zapowiadają dopracowanie przepisów, które wcześniej rodziły wątpliwości interpretacyjne. Zmiany te są więc zarówno zagrożeniem, które może doprowadzić do zahamowania rozwoju energetyki obywatelskiej w regionach oraz poważnym problemem dla polskich firm produkujących urządzenia dla OZE, ale też okazją do doprecyzowania i rozwiania wątpliwości oraz poprawy zapisów poszczególnych artykułów.
Wątpliwości interpretacyjne
W listopadzie 2015 r. pojawiła się interpretacja Ministerstwa Gospodarki, która mówi, że określona w ustawie o OZE gwarantowana cena zakupu energii przez tzw. sprzedawcę zobowiązanego (tj. przedsiębiorstwo energetyczne zobowiązane do zakupu energii elektrycznej wytworzonej w mikroinstalacji) przysługuje wyłącznie za zbilansowaną nadwyżkę energii elektrycznej wprowadzonej do sieci nad energią pobraną z tej sieci. Jeżeli przyjąć taką interpretację okazuje się, że w ustawie o OZE tak naprawdę... nie ma taryf gwarantowanych. Tymczasem bez realnie obowiązujących taryf gwarantowanych inwestycje w przydomowe mikroelektrownie nie będą miały ekonomicznego uzasadnienia. Ponadto wieloznaczność aktualnego brzmienia ustawy o OZE może doprowadzić do sporów między posiadaczami małych, przydomowych elektrowni, a koncernami energetycznymi. Sposobem na uniknięcie sporów i niejasności wynikających z przepisów ustawy o OZE może być jej nowelizacja. Musi ona być jednak zgodna z intencjami, które przyświecały wprowadzeniu poprawki prosumenckiej.
Przedstawiciele organizacji, które zainicjowały ruch "Więcej niż energia" – ClientEarth, Greenpeace, Polskiej Zielonej Sieci i WWF, spotkali się w połowie grudnia z nowym ministrem energii, Krzysztofem Tchórzewskim. Najważniejszym dla nas wnioskiem ze spotkania była deklaracja ze strony ministra Tchórzewskiego o otwartości na propozycje i konsultacje z różnymi zainteresowanymi stronami. Zgodnie z deklaracjami ministra, głównym celem opóźnienia wejścia w życie nowego systemu wsparcia dla OZE jest uporządkowanie szeregu kwestii, które są obecnie niejasne i budzą wątpliwości.
Poniżej prezentujemy informację, która została przekazana do mediów w tej sprawie jak również link do raportu pn "Krajowy Plan Rozwoju Mikroinstalacji Odnawialnych Źródeł Energii do roku 2030".
Zapraszamy do lektury!



